Artykuł sponsorowany
Dlaczego rozwód nie kończy wspólnego kredytu hipotecznego ani frankowego

Rozwód formalnie kończy małżeństwo, lecz nie przerywa automatycznie zobowiązań finansowych zaciągniętych wspólnie w trakcie trwania związku. Kredyt hipoteczny, w tym zobowiązanie denominowane we frankach szwajcarskich, pozostaje trwałym obciążeniem, które wierzyciel nadal egzekwuje od obu stron zawartej umowy. Kwestia ta staje się szczególnie istotna w momencie, gdy dochodzi do fizycznego rozstania, a dawni partnerzy muszą uregulować swoje sprawy majątkowe. Solidarna odpowiedzialność wobec instytucji finansowej trwa nieprzerwanie, niezależnie od tego, jak ostatecznie wyglądają prywatne ustalenia między byłymi współmałżonkami. Oznacza to, że bank posiada pełne prawo żądać zapłaty całości raty od dowolnej osoby podpisanej pod umową, co nierzadko rodzi poważne komplikacje budżetowe na nowym etapie życia.
Przeczytaj również: Przerwa w karze: kiedy jest możliwa i jakie są jej konsekwencje?
Różnica między rozliczeniem małżonków a odpowiedzialnością wobec banku
Analizując obowiązujące orzecznictwo sądowe, Kancelaria Adwokacka Dorota Chorążewicz-Woźniak zwraca uwagę, że orzeczenie rozwodu nie wpływa na treść zawartej wcześniej umowy kredytowej. Sąd powszechny w postępowaniu rozwodowym, a także w późniejszej sprawie o podział majątku wspólnego, nie posiada kompetencji do podzielenia zobowiązania kredytowego między byłych małżonków. Podziałowi podlegają wyłącznie aktywa wchodzące w skład majątku wspólnego, co w praktyce oznacza, że pasywa w postaci długu bankowego pozostają całkowicie poza zakresem orzeczenia.
Przeczytaj również: Kluczowe informacje o zakazie konkurencji
Zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego wartość nieruchomości będącej przedmiotem podziału nie jest pomniejszana o wartość niespłaconego kredytu hipotecznego. Taki stan prawny powoduje, że instytucja finansowa traktuje obu kredytobiorców jako dłużników solidarnych. Może ona dochodzić należności w pełnej wysokości od dowolnego z nich, pomijając wewnętrzne rozliczenia czy akty notarialne podpisane między stronami po rozwodzie. Podział majątku staje się zatem momentem krytycznym. Sąd może przyznać sporną nieruchomość na wyłączną własność jednemu z byłych małżonków, nakazując spłatę drugiego, nie rozstrzygając jednocześnie o obowiązku dalszej obsługi długu. Rodzi to sytuację, w której osoba pozbawiona praw do lokalu mieszkalnego nadal formalnie figuruje w systemach bankowych jako pełnoprawny dłużnik hipoteczny.
Przeczytaj również: Jakie zastosowanie ma żwir w budownictwie?
Wyprowadzka, specyfika kredytu frankowego i przejęcie zobowiązania
Samo wyprowadzenie się jednego z małżonków z obciążonej nieruchomości nie zwalnia go z odpowiedzialności za spłatę kredytu ani nie powoduje jednostronnej zmiany warunków umowy. Bank nie weryfikuje faktu zmiany miejsca zamieszkania czy powierzenia opieki nad dziećmi, dlatego dysponuje prawem do kierowania wezwań do zapłaty do obu współkredytobiorców. W przypadku kredytów indeksowanych lub denominowanych do obcych walut sytuację dodatkowo komplikuje duża zmienność salda zadłużenia. Wahania kursu waluty wpływają bezpośrednio na wysokość miesięcznych rat, co drastycznie utrudnia precyzyjne ustalenie, kto i w jakiej części reguluje zobowiązanie z majątku odrębnego po ustaniu wspólności ustawowej. Rozbieżności te stają się wyjątkowo widoczne w momencie wejścia w spór sądowy o stwierdzenie nieważności umowy frankowej, co zmusza do przeprowadzenia odrębnych, wieloletnich rozliczeń.
Skuteczne przeniesienie całości długu na jednego z byłych małżonków wymaga bezwzględnej zgody wierzyciela. Mechanizm ten precyzyjnie reguluje artykuł 519 Kodeksu cywilnego, uzależniając zmianę umowy kredytowej od pozytywnej oceny zdolności finansowej osoby przejmującej obciążenie. Zgromadzenie pełnej dokumentacji i przygotowanie odpowiedniego wniosku do analityków bankowych to czynności, które przy trójmiejskiej właściwości sądu często powierza się adwokatowi z Gdyni prowadzącemu rozwody. Prawnik ocenia możliwości wykreślenia jednej osoby z umowy, opierając się na bieżących wymogach konkretnego banku. Bez podpisania formalnego aneksu byli małżonkowie mogą jedynie zawrzeć cywilne porozumienie wewnętrzne. Reguluje ono zasady regresu i proporcje spłat rat, dając podstawę do ewentualnych roszczeń między dawnymi partnerami, jednak nie posiada żadnej mocy wiążącej wobec samego banku.
Trzy odrębne płaszczyzny sprawy majątkowej po rozwodzie
Zakończenie związku małżeńskiego wymusza na kredytobiorcach wyraźne oddzielenie od siebie trzech różnych poziomów relacji prawnych. Zamknięcie spraw z przeszłości wymaga uregulowania każdej z nich niezależnie:
- Rozwiązanie małżeństwa – następuje wyłącznie na mocy prawomocnego wyroku sądu.
- Podział majątku wspólnego – skupia się na fizycznym i prawnym rozdzieleniu aktywów oraz ostatecznym ustaleniu prawa własności nieruchomości.
- Relacja z wierzycielem hipotecznym – stanowi całkowicie niezależny element, w którym nienaruszone pozostają uprawnienia banku wobec sygnatariuszy umowy.
Instytucja finansowa niezmiennie zachowuje pełne prawo do egzekwowania należności od obu kredytobiorców, dopóki nie nastąpi obustronnie zaakceptowana modyfikacja zobowiązania w formie aneksu. Pełne uregulowanie kwestii własnościowych w sądzie rejonowym nie oznacza bowiem wykreślenia z rejestru dłużników, co nierzadko stanowi największe zaskoczenie dla osób zamykających etap podziału majątku.



